Cześć, dzisiaj troszkę poważny temat. Zero zdjęć. Tylko i wyłącznie tekst prosto z serca.
Samookaleczanie, cięcie się to teraz bardzo popularny temat na ustach młodzieży.
Dziwi mnie to, że świadome sprawianie sobie bólu jest popularne. Jak można krzywdzić swoje ciało będąc w pełni poczytalnym? Nie mogę tego pojąć.
Żyletka, ostrze temperówki, szkło i Bóg wie co jeszcze, to narzędzia ZBRODNI. Gdy ostatnio zadałam pewnej osobie pytanie o treści "Dlaczego się tniesz?" , odpowiedziała "Bo nie mam na tyle odwagi aby się zabić.: .
-Dlaczego chcesz się zabić?
- A dlaczego ty nie chcesz?
- Po to aby żyć.
- No widzisz, a ja chcę się zabić po to aby umrzeć.
Rozumiem, macie problemy, ale proszę Was.... Zamiast to robić zwróćcie się do kogoś o pomoc. Jeśli nie macie kogoś kto by Was wysłuchał, udzielił rady, cokolwiek, to napiszcie do mnie, Na pewno odpisze. Postaram się pomóc i pocieszyć. Nie tnijcie się, to nie ma sensu. Zostają tylko blizny na całe życie, a problemy i tak nie znikną.
Trzymajcie się ciepło
Do napisania!
xRebel
Dzięki Bogu zauważyłam, że chyba ta moda przestaje już być propagowana i aż tak bardzo powielana. To prawda problemy nie znikają wraz z upuszczoną krwią, wręcz przychodzą nowe.
OdpowiedzUsuńMądry post. To mój, stary do pewnej osoby, która się cięła: http://onlybyme7.blogspot.com/2015/04/victim-of-selection.html