W ostatnim czasie w moim życiu troszkę się wydarzyło.
Kłótnie, te większe i mniejsze
Godzenie się, na zawsze i na chwilę
Miłości, te trwałe i na 5 minut
Jednym słowem GIMNAZJUM.
Śmieszki śmieszkami ale takie życie.
Tak, tak co ja mogę wiedzieć o życiu? Przecież mam tylko 14 lat!
No i wyobraźcie sobie, że przez te 14 lat już dużo się nauczyłam. Tak jak w tytule Something about everything.
Nie wyobrażacie sobie nawet, jak jedna prymitywna osoba może zniszczyć psychicznie drugiego człowieka. True story my friends. Zanim komuś zaufacie upewnijcie się tysiąc razy, że jest wart waszego starania. Nie ufajcie na siłę i nie znajdujcie miłości na siłę. To wyjdzie niespodziewanie. Samo z siebie. Może wcześniej a może później.
Przyjaźń, słowo niby znane ale co ono oznacza?
Przyjaźń- według Arystotelesa, jedna z cnót, chociaż, w przeciwieństwie do cnót kardynalnych nie jest ona cnotą normatywną.~via Wikipedia
A po naszemu?
Przyjaźń czyli ogromne zaufanie do siebie osób. Jest to również uczucie łączące ludzi.
Na przyjaźń trzeba zasłużyć. Kiedyś zdawało mi się, że mam wielu przyjaciół, a teraz? Z całego pola ludzi, została zaledwie mała garstka. Bo jak przyjaciół policzysz na palcach jednej ręki, to i tak dużo w tych czasach.
Troszkę poważny post.
DO NAPISANIA!
xRebel

Po prostu z czasem zmieniają nam się wartości. W tym cała rzecz.
OdpowiedzUsuńOsobiście mam całkiem sporo przyjaciół, którym mogę powiedzieć wszystko, jednak nie z wszystkimi mam stały kontakt. To naprawdę dziwne, ale takie życie. Nie wszyscy muszą mieć dla mnie cały swój czas, a ja to rozumiem. Dorosłe życie, praca, związki.. Zrobiłabym krzywdę każdej ważnej dla mnie osobie, jeśli spróbowaliby zrezygnować z którychś z tych rzeczy, tylko dla mnie. Bo ja wiem, że są i że jestem dla nich ważna. Na szczęście mam jeszcze mojego najlepszego przyjaciela, czyli mojego chłopaka, na którego mogę liczyć niemal zawsze, ale trzeba pamiętać, że wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, a piorytety piorytetami, ale jeśli masz do wyboru przesiedzieć z przyjacielem cały dzień, bo ma doła, albo iść do pracy i zarobić tych kilka złotych, to przyjaciel powinien to zrozumieć.
Obserwuje.
Zapraszam do siebie
http://epohmis.blogspot.com/
Zgadzam się całym sercem! :) Oczywiscie zajrze:3
Usuńdobrze napisane :) nie warto ufac pierwszej lepszej osobie, ale i tak niektorzy to robia, a pozniej widac tego skutki
OdpowiedzUsuńhttp://shawtyqueen.blogspot.com
No niestety:3
UsuńJakbym czytała swoje słowa *.*
OdpowiedzUsuńOch naprawdę sobie wyobrażam, a raczej wspominam.
Masz rację, bardzo dobrze, jeśli możesz zliczyć ich na jedenej ręce. Mnie taki luksus od dwóch lat nie dotyczy.
Aha, zapomniałabym. Bardzo dobrze napisane :)
Dziękuję! :) Powoli liczba moich przyjaciół się zmniejsza, ponieważ odkrywam ich cechy, niezauważalne na pierwszy rzut oka, czyli np. fałszywość.
Usuń